Brak zaufanej diagnozy
Trudno ocenić, czy problem leży w systemie, procesie, danych, ludziach czy dostawcy.
Niezależny konsultant IT · Audyt procesów · Automatyzacje · Systemy biznesowe
Pomagam sprawdzić, gdzie firma traci czas przez ręczną pracę, niespójne dane i narzędzia, które nie pracują razem — a potem projektuję automatyzacje, integracje i usprawnienia, które mają realny sens.
Bez korporacyjnego teatru. Bez dokładania kolejnego zbędnego narzędzia. Najpierw proces, potem technologia.
Dla kogo
Najczęściej pomagam firmom, które mają już działający biznes, ludzi, klientów i narzędzia, ale technologia zaczyna spowalniać codzienną pracę zamiast ją porządkować.
Kiedy nie warto: to nie jest oferta dla firm szukających wyłącznie modnego chatbota, przypadkowej automatyzacji albo wdrożenia narzędzia bez zrozumienia procesu.
Problem
Na początku wystarcza Excel, maile, kilka narzędzi i pamięć zespołu. Z czasem pojawia się coraz więcej wyjątków, ręcznego przepisywania danych, błędów, opóźnień i pytań: kto ma aktualną wersję, gdzie jest status, co zostało wysłane, co trzeba zrobić dalej?
Trudno ocenić, czy problem leży w systemie, procesie, danych, ludziach czy dostawcy.
Management słyszy nazwy narzędzi, ale nie dostaje jasnej odpowiedzi, co realnie poprawi pracę firmy.
CRM, arkusze, faktury, maile i CMS nie mówią jednym językiem.
Zespół kopiuje, przekleja, sprawdza i raportuje rzeczy, które system mógłby robić sam.
Właściciel nie ma jednego miejsca, w którym widzi status sprzedaży, obsługi i operacji.
Firma działa, bo konkretne osoby pamiętają, co kliknąć i komu odpisać.
Wszyscy mówią o AI, ale nikt nie wie, gdzie użyć go tak, żeby faktycznie pomogło.
Stare aplikacje, CMS‑y i integracje nadal działają, ale blokują rozwój i automatyzację.
Problemem zwykle nie jest brak kolejnego narzędzia. Problemem jest brak spójnego przepływu pracy.
Kto za tym stoi
Nazywam się Michał Maksymowicz. Od 2008 buduję i utrzymuję systemy używane w codziennej pracy firm: CMS‑y, back-office, narzędzia dla zespołów, integracje i aplikacje wewnętrzne. Łączę perspektywę techniczną z rozumieniem procesu, dlatego nie zaczynam od narzędzia. Najpierw sprawdzam, jak naprawdę działa firma, gdzie uciekają czas i kontrola, a dopiero potem rekomenduję technologię.
Senior Software Engineer. Od 2015 rozwijam i utrzymuję systemy CMS i back-office w Grupie Interia.pl. Wcześniej: aplikacje biznesowe, systemy raportowania, CRM/BI i rozwiązania webowe.
Rozwiązanie
Automatyzacja ma sens dopiero wtedy, gdy rozumiemy proces. Dlatego zaczynam od mapowania tego, jak naprawdę działa firma: gdzie powstaje lead, kto podejmuje decyzję, gdzie trafiają dane, co blokuje zespół i które czynności można bezpiecznie zautomatyzować.
Najpierw sprawdzam, gdzie firma traci czas, pieniądze i kontrolę — i czy problem jest w procesie, danych, narzędziach czy sposobie pracy.
Łączę narzędzia, dane i aplikacje w jeden logiczny przepływ, zamiast dokładać kolejne wyspy.
Dopiero tam, gdzie ma to sens, dokładam automatyzacje, integracje albo AI — z kontrolą człowieka, nie dla samej mody.
Co prześwietlamy
Największy potencjał często nie leży w zakupie nowego narzędzia, tylko w miejscach, gdzie dane są przepisywane, statusy ustalane ręcznie, a decyzje zależą od pamięci konkretnych osób.
Usługi
Trzy sposoby na start — w zależności od tego, czy chcesz najpierw sprawdzić potencjał, masz już konkretny proces do usprawnienia, czy szukasz partnera na dłużej.
Niezależna diagnoza dla firm, które czują, że tracą czas na ręcznej pracy, ale nie wiedzą jeszcze, co warto zmienić w pierwszej kolejności. Może być samodzielną usługą — bez zobowiązania do wdrożenia u mnie.
Łączę narzędzia i automatyzuję powtarzalne kroki, żeby zespół przestał przepisywać dane ręcznie. Dla firm, które mają już konkretny proces do usprawnienia albo chcą wdrożyć automatyzację od razu po audycie.
Dla firm, które chcą rozwijać swoje systemy krok po kroku, bez przypadkowych zleceń i bez utraty kontroli nad technologią.
Proces
Najpierw stabilność i codzienna użyteczność. Większe usprawnienia przychodzą później.
Krótko omawiamy, gdzie w firmie ucieka czas, co jest ręczne, co się powtarza i które procesy bolą najbardziej.
Rozpisuję obecny przepływ pracy: narzędzia, dane, osoby, decyzje, wyjątki i miejsca ryzyka.
Wybieramy działania, które mają najlepszy stosunek efektu do kosztu i najmniejsze ryzyko wdrożeniowe.
Buduję integracje, automatyzacje, aplikacje lub AI workflow, testując je na realnych scenariuszach.
Po wdrożeniu mierzymy, poprawiamy i rozwijamy system tam, gdzie firma zyskuje najwięcej.
Przykładowe scenariusze
Konkretne przepływy, które najczęściej zdejmują z firmy ręczną pracę i dają właścicielowi kontrolę.
Zapytanie z formularza trafia do CRM, zostaje sklasyfikowane, przypisane do osoby, dostaje status, a system przypomina o follow-upie.
Dane z kilku źródeł trafiają do jednego dashboardu, a właściciel widzi najważniejsze informacje bez proszenia zespołu o ręczne zestawienia.
Wewnętrzny asystent pomaga znaleźć informacje, podsumować zgłoszenia, przygotować odpowiedź roboczą albo wskazać kolejny krok.
Dane klienta, oferta, faktura i status płatności są połączone w jeden przepływ, bez wielokrotnego kopiowania tych samych informacji.
Zamiast wymieniać cały system, można bezpiecznie dobudować integracje i automatyzacje tam, gdzie przyniosą największy efekt.
Proces tworzenia, sprawdzania, wzbogacania i publikowania treści może być wspierany automatyzacją, AI i kontrolą jakości.
Audyt
Audyt może być samodzielną usługą. Po nim możesz wdrażać zmiany ze mną, z obecnym zespołem albo z innym dostawcą. Celem audytu jest dać Ci jasność: co warto poprawić, czego nie ruszać, gdzie są ryzyka i które działania mają najlepszy stosunek efektu do kosztu.
Napisz w sprawie audytuKrótka rozmowa wystarczy, żeby sprawdzić, czy jest co usprawnić.
FAQ
Nie. AI jest jednym z narzędzi. Często większy efekt daje uporządkowanie procesu, integracja systemów albo automatyzacja powtarzalnych kroków. Celem nie jest użycie AI za wszelką cenę, tylko sprawniejsza firma.
Niekoniecznie. W wielu przypadkach lepszym rozwiązaniem jest połączenie istniejących narzędzi, dobudowanie brakujących elementów albo stopniowa modernizacja bez wywracania całego biznesu.
Najczęściej dla firm, które mają już działający biznes, zespół, klientów i procesy, ale coraz więcej pracy odbywa się ręcznie albo w rozproszonych narzędziach.
Najbezpieczniej zacząć od rozmowy i audytu. Dzięki temu można wskazać miejsca, gdzie automatyzacja przyniesie realny efekt, zamiast budować coś dlatego, że wygląda dobrze na demo.
Tak, o ile dane narzędzia udostępniają odpowiednie API, eksporty, webhooki lub inne metody integracji. W ramach analizy trzeba sprawdzić techniczne możliwości i ograniczenia.
Tak. Czasem gotowe narzędzia wystarczą, ale w wielu firmach najlepszym rozwiązaniem jest mała aplikacja wewnętrzna, panel, integracja albo moduł dopasowany do konkretnego procesu.
Powinna być projektowana tak, żeby nie ryzykować danych i stabilności firmy. Ważne są testy, kontrola dostępu, logi, możliwość ręcznej weryfikacji i stopniowe wdrażanie.
Tak. Audyt lub konsultacja mogą być samodzielną usługą. Możesz potraktować je jako drugą opinię, diagnozę problemu, ocenę pomysłu albo plan działań dla obecnego zespołu lub dostawcy.
Łączę te role. Pomagam zrozumieć problem biznesowy, przełożyć go na proces i technologię, a jeśli ma to sens — również zaprojektować lub wdrożyć konkretne rozwiązanie. Nie chodzi o samo doradzanie ani samo kodowanie, tylko o odpowiedzialne przeprowadzenie firmy od problemu do działającej zmiany.
Nie. Wystarczy, że wiesz, gdzie pojawia się chaos, ręczna praca, opóźnienia, błędy albo brak kontroli. Właśnie od tego jest rozmowa i audyt — żeby ustalić, czy problem jest w procesie, danych, narzędziach, integracji czy sposobie pracy.
Kontakt
Jedna rozmowa może wystarczyć, żeby zobaczyć, czy problemem jest ręczna praca, brak integracji, źle zaprojektowany proces czy system, który przestał nadążać za firmą.